Ząbkowiccy policjanci służą na granicy z Białorusią

Kilka tysięcy policjantów, w stanie najwyższej gotowości, każdego dnia strzeże wschodniej granicy państwa. Policjanci z ząbkowickiej komendy także znaleźli się w tym gronie. Mundurowi rotacyjnie wymieniają się w niełatwej służbie, gdzie zapewniają bezpieczeństwo i nienaruszalności granic. Niełatwa i wymagająca służba na miejscu, rozłąka z rodziną i inne okoliczności skłaniają by szczególnie docenić to poświęcenie.

Policjanci z powiatu ząbkowickiego od końca listopada pełnią służbę na granicy białoruskiej wspierając inne służby mundurowe w zapewnieniu bezpieczeństwa w tym rejonie. Funkcjonariusze wymieniają się rotacyjnie co dwa tygodnie. Niektórzy z nich nadchodzące Święta Bożego Narodzenia spędzą poza domem, stojąc na straży bezpieczeństwa przy wschodniej granicy Polski. Niełatwa i wymagająca służba na miejscu, rozłąka z rodziną i inne okoliczności skłaniają by szczególnie docenić to poświęcenie. Realizują z pełną starannością stawiane przed nimi zadania, w związku z zabezpieczaniem granicy. Jeden z policjantów ząbkowickiego garnizonu asp. sztab. Tomasz Myśliński swoją dwutygodniową służbę przy naturalnej granicy białoruskiej, którą stanowi rzeka Bug przestawił w krótkim filmiku. Według policjanta służba a rzecz bezpieczeństwa państwa była trudna i wymagająca jednak spotykała się z ogromną społeczną wdzięcznością i życzliwością. Wielu mieszkańców przygranicznych miejscowości docenia służbę mundurowych.

Wszystkim policjantom i policjantkom pełniącym służbę na granicy życzymy zdrowia, wytrwałości oraz spokojnej służby. Dzięki temu, że Wy dzień i noc trwacie na swoich posterunkach, my możemy spać spokojnie.

Zachęcamy Państwa do obejrzenia fotorelacji z codziennego życia funkcjonariuszy pełniących służbę na polsko-białoruskiej granicy.

KLIKNIJ TUTAJ

st. asp.. Katarzyna Mazurek – Oficer Prasowy KPP Ząbkowice Śląskie

Film: Policja Dolnośląska 3

Foto: Komenda Główna Policji

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.