Ziołolecznictwo w dobie SARS CoV-2

Historia stosowania ziół jest tak dawna jak ludzkość. Człowiek pierwotny szukając roślin jadalnych natrafiał na takie, które może nie nadawały się na pokarm, ale uśmierzały bóle, powodowały szybkie gojenie się ran itp. i w ten sposób odkrywał rośliny lecznicze.

W dawnych wiekach zbieraniem roślin leczniczych zajmowały się przeważnie kobiety, które przekazywały swą wiedzę z pokolenia na pokolenie. Była to bogata wiedza, o czym może świadczyć fakt, że od tzw. „babek” uczyli się lekarze o cechach i zastosowaniu ziół.

Człowiek był blisko przyrody, żył w zgodzie z naturą i rytmem pór roku. Obecnie oddaliliśmy się od naszej „Matki Ziemi” i jej owoców. Stąd też utraciliśmy naturalne zdolności odszukiwania ziół na własne dolegliwości. Możemy poobserwować nasze zwierzęta domowe (psy, koty), które gdy im coś dolega wyszukują sobie w lesie i na łące te rośliny, które im mogą pomóc w wyzdrowieniu.

Trwająca od ponad roku walka z pandemią SARS-CoV-2 nie może pozwolić zapomnieć nam, że w okresie jesienno – zimowym mamy do czynienia z nakładaniem na siebie wielu czynników wpływających na stan naszego zdrowia. Jest to czas sezonowego wzrostu zachorowań na przeziębienia, grypę, infekcje grypopodobne.

W czasie jesiennych chłodów, pluchy, zmian temperatury, bardzo łatwo przeziębić się, nabawić bólu gardła czy złapać grypę. Czasami przez całą jesień i zimę nie potrafimy uwolnić się od chrypki, kaszlu, kataru. Ale są i tacy, którzy okres ten przeżywają w doskonałym zdrowiu, choć wszyscy dookoła kichają i chorują na grypę. Są to zwykle ludzie przebywający dużo na świeżym powietrzu, uprawiający różne sporty, odżywiający się właściwie.

Od nas samych, w dużym stopniu, zależy zatem czy nasz organizm zahartuje się i uodporni na wahania temperatury, wirusy, bakterie,

Pierwsza sprawa to odżywianie. Niestety, ciągle jemy za mało warzyw, choć to one właśnie wpływają w ogromnym stopniu na odporność naszego organizmu, usprawniają i pobudzają zachodzące w nim procesy. Zachęcam więc gorąco do spożywania jak największej ilości warzyw, przede wszystkim w postaci surówek: kapustę kiszoną, natkę pietruszki, marchew (która poprawia także wzrok), selery, sałatę, cykorię, dynię (usprawniające m.in. pracę nerek), a także czosnek i cebulę. Poza tym należy pić mleko, jeść biały ser, mięso natomiast w niewielkich ilościach. Unikajmy białego pieczywa, ciast, słodyczy, cukru, jak najmniej używajmy soli. Przyprawy ziołowe – bazylia, kminek, majeranek, rozmaryn, estragon, pieprz ziołowy, gorczyca (pół łyżeczki gorczycy popitej wodą poprawia trawienie, działa żółciopędnie), podnoszą nie tylko smak wszelkich potraw, ale również usprawniają trawienie i przemianę materii.

ZIOŁA NA PRZEZIĘBIENIE

Najpopularniejsze zioła przy przeziębieniu można podzielić na dwie podstawowe grupy:

– zioła przeciwgorączkowe i napotne,

– zioła działające wykrztuśnie.

Do pierwszych specjaliści zaliczają suszone maliny, bratki i kwiat czarnego bzu, kwiat lipy. Zioła wykrztuśne to: suszone liście podbiału, anyż biedrzeniec, tymianek koper włoski oraz cebula.

Zwolennicy ziół orientują się, że przedstawione powyżej zioła mają zastosowanie nie tylko przy przeziębieniach. Odgrywają także pewną rolę

w leczeniu innych dolegliwości. Jednak stosowanie ich w sposób niżej opisany nie powoduje szkodliwych skutków. Sposób przygotowywania napojów

z omawianych ziół jest zróżnicowany. I tak np. z suszonych malin, kopru włoskiego czy lipy przygotowuje się napary, natomiast z bratków przyrządza się napary i odwary.

Przepisy przyrządzania napojów ziołowych stosowanych przy przeziębieniach podajemy według proporcji zaczerpniętych z prac prof. dr. Jana Muszyńskiego.

Napój z bratków (mieszanka)

l łyżka ziela bratków, l łyżka suszonych malin, l łyżka kwiatu rumianku,

2 szklanki wody.

Odmierzoną ilość ziół zalać wrzącą wodą, gotować 10 minut, przecedzić. Pić

co 2 godziny po pół szklanki.

 

Herbatka z kwiatów czarnego bzu (mieszanka)

l łyżka kwiatu czarnego bzu, l łyżka bratków, l łyżka kwiatu lipowego,

2 szklanki wody, sok z malin lub porzeczek.

Zioła wymieszać, zalać dwiema szklankami wrzącej wody, przykryć, pozostawić na 15 minut. Przecedzić, przyprawić dodatkiem soku malinowego lub porzeczkowego. Pić po 1/2 szklanki co 2 godziny.

 

Napój z suszonych malin

40-60 g suszonych malin, 4 szklanki wody.

Suszone maliny zalać wrzącą wodą, przykryć, pozostawić na 10-20 minut. Odcedzić, przyprawić do smaku miodem. Pić w dowolnych ilościach w stanach

gorączkowych.

 

Napar z bratków

5-10 g ziela bratków, l szklanka wody.

Ziele bratków zalać wrzącą wodą, przykryć, pozostawić na 10-15 minut. Odcedzić. Stosuje się jako środek wykrztuśny, szczególnie dla dzieci.

Miodek cebulowy (stosowany przy kaszlu) 100 g utartej cebuli, 100 g miodu.

Składniki wymieszać, podgrzać do zawrzenia. Podawać co 3 godziny po łyżce stołowej.

 

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *