Złoto Moniki Hojnisz – Staręgi na polskich Mistrzostwach Europy! Wywiad niespodzianka prosto z Dusznik Zdrój.

TAURON Duszniki Arena od dziś jest miejscem rywalizacji najlepszych biathlonistów Europy.

I od razu dotarły do nas wspaniałe wiadomości – Monika Hojnisz- Staręga zdobywa złoto w pierwszym dniu zawodów.

Niestety nie mamy możliwości kibicowania „na żywo” zawodnikom. Transmisję z tego  wydarzenia można oglądać on-line oraz w telewizji.
Mistrzostwa to duże wydarzenie i promocja dla całej Gminy Duszniki i Kotliny Kłodzkiej. Zwłaszcza w czasie, kiedy turystyka i branże z nią pokrewne przeżywają trudne chwile związane z ograniczeniami swojej działalności.

Trzymamy kciuki za naszych reprezentantów i z tej okazji zaprosiliśmy do rozmowy Karolinę Mielcarek – byłą biathlonistkę, która obecnie jest licencjonowanym sędzią biathlonowym, uczennicę klasy maturalnej i mieszkankę Dusznik-Zdrój!

– W związku z rozpoczynającymi się Mistrzostwami Europy w biathlonie, które będą odbywać się w Twoim rodzinnym mieście Dusznikach-Zdroju, chciałabym zapytać jak zaczęła się twoja przygoda z biathlonem?

– Biathlon zaczęłam trenować w czwartej klasie szkoły podstawowej. Szukałam wtedy pasji, którą mogłabym rozwijać i tym samym ciekawego sposobu na spędzanie wolnego czasu po lekcjach. Postanowiłam spróbować swoich sił w tej dyscyplinie i zaczęłam uczęszczać na treningi prowadzone przez moją ówczesną nauczycielkę wychowania fizycznego. Sport stał się ważną częścią mojego życia i został ze mną na dłużej, ponieważ postanowiłam kontynuować swój rozwój w tym kierunku również w gimnazjum, na poziomie bardziej profesjonalnym.

– Gdzie trenowałaś i w jakich zawodach brałaś udział?

– Jak już wspomniałam w gimnazjum zaczęłam traktować biathlon poważniej. Uczęszczałam do klasy sportowej i treningi miałam już codziennie. Jeździłam na liczne obozy w kraju i za granicą oraz brałam udział w zawodach na poziomie wojewódzkim oraz ogólnopolskim.

– Skąd wziął się pomysł zostania sędzią biathlonowym?

W gimnazjum zrozumiałam również, że mimo iż kocham trenować ten sport, to nie jest to coś z czym chciałabym wiązać swoją przyszłość i postanowiłam zakończyć swoją przygodę z biathlonem. Jednak po tylu latach bardzo brakowało mi wszystkiego co było z nim związane, tj. udziału w zawodach, adrenaliny jaką to za sobą niosło, a także spotkań z zawodnikami z innych klubów sportowych. Wtedy narodził się pomysł zostania sędzią i dlatego postanowiłam zrobić coś w tym kierunku. Wspaniale było przyjrzeć się wszystkiemu z zupełnie innej strony. Kiedyś to ja stałam na strzelnicy skupiając się by oddawać celne strzały, a teraz obserwuję jak robią to inni zawodnicy. To wspaniała alternatywa dla osób pasjonujących się sportem, ale niekoniecznie widzących się w roli trenujących.

– Czy poleciłabyś tę dyscyplinę młodym ludziom?

– Zdecydowanie! Trenowanie biathlonu bardzo wiele mnie nauczyło. Myślę, że jak każdy sport uczy dyscypliny, pracowitości i hartu ducha. Ponadto jest niezwykle ciekawy. Oprócz bardzo dobrej kondycji fizycznej wymaga umiejętności skupienia i precyzji. Lata, kiedy trenowałam wspominam bardzo dobrze. Choć doszłam do wniosku, że nie jest to coś co mogłabym robić w życiu, to nie żałuję poświęconego czasu, bo pomimo ciężkiej pracy była to wspaniała zabawa. W obecnych czasach młodzi ludzie często mają problem z odnalezieniem pasji, więc z całego serca polecam rozwój w zakresie sportu, a zwłaszcza tak interesującego jak biathlon.

– Zbliżają się Mistrzostwa Europy w biathlonie. Czy w jakiś sposób będziesz tam obecna?

– Niestety musiałam zrezygnować z sędziowania w tych zawodach z prozaicznego powodu jakim jest brak czasu. Niestety w klasie maturalnej nie mam go pod dostatkiem. Dodatkowo z powodu pandemii nie ma możliwości kibicowania w zawodach, tak więc pozostanie mi oglądanie transmisji w telewizji lub internecie.

– Jakie są twoje dalsze plany?

Bardzo chciałabym kontynuować przygodę z sędziowaniem. Jest to wspaniała alternatywa by dalej mieć kontakt z biathlonem. Ponadto atmosfera na każdych zawodach jest cudowna, podobnie jak społeczność sędziowska z jaką miałam okazję współpracować Bardzo serdecznie polecam każdemu również taką formę kontaktu ze sportem. I zapraszam do kibicowania polskim zawodnikom w Dusznikach!

Rozmawiała Aleksandra Opyc

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *