Wpisy

Powstanie nowa siedziba pogotowia w Ząbkowicach Śląskich

W Ząbkowicach Śląskich odbyła się krótka konferencja, w którym udział wziął Poseł Marcin Gwóźdź, Starosta Powiatu Ząbkowickiego Roman Fester oraz Beata Gil – dyrektor SP ZOZ Pomoc Doraźna w Ząbkowicach Śląskich. Dzięki Rządowemu Programowi Inwestycji Strategicznych w ramach Polskiego Ładu do Ząbkowic Śląskich trafi prawie 2,4 mln zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na wyposażenie nowej siedziby […]

Chór św. Jerzego z Ząbkowic Śląskich

Cerkiew św. Jerzego w Ząbkowicach Śląskich była miejscem premierowego koncertu chóru św. Jerzego pod dyrygenturą Anny Adrianow. Gościem specjalnym tego występu był dr Marcin Abijski, który między występami prowadził wykład na temat muzyki bizantyjskiej. Patronatem tego wydarzenia było Ząbkowickie Centrum Kultury i Turystyki oraz Gmina Ząbkowice Śląskie wraz z burmistrzem Marcin Orzeszek, który gościł na występie. Jednocześnie chór św. Jerzego ogłasza, że poszukuje chętnych zwłaszcza młodych (nie tylko prawosławnych) do dołączenia do chóru.

Rewitalizacja linii kolejowej Kobierzyce – Piława Górna. Czy jest szansa na połączenie z Ząbkowic Śląskich do Wrocławia?

 

Ponad dwa miesiące temu  Zarząd Województwa Dolnośląskiego ogłosił przetarg na rewitalizację linii kolejowej nr 310 Kobierzyce – Piława Górna, która będzie finansowana z programu Kolej Plus. Linia ta, stanowiąca łącznik pomiędzy magistralą podsudecką a Wrocławiem, została wyłączona z użytkowania w 1996 roku,  od tej pory następował bardzo szybki proces niszczenia infrastruktury kolejowej, nie tylko torowiska, które w niektórych odcinkach zostało rozebrane, ale również budynków dawnych stacji i przystanków kolejowych. W kwietniu 2019 linia  została przejęta przez samorząd dolnośląski i pojawiły się pierwsze wzmianki o możliwości przywrócenia na niej ruchu osobowego przez Koleje Dolnośląskie. Większość mieszkańców znających realia i stan techniczny linii potraktowało to jako spóźniony żart prima aprilisowy. Ale już w lutym następnego roku podczas swojej wizyty w Niemczy Premier Mateusz Morawiecki ogłasza, że jednym z priorytetów dla likwidacji wykluczenia komunikacyjnego w regionie, będzie rewitalizacja tejże linii.

Co dalej? W lipcu tego roku został ogłoszony przetarg na wykonanie planu i wstępne prace przygotowawcze na odcinku Łagiewniki – Piława Górna. Można zatem się spodziewać, że realnie w ciągu następnych 2 lat 38 kilometrowy odcinek Z Kobierzyc do Piławy Górnej zostanie uruchomiony. Samorządy zlokalizowanych na tej trasie miejscowości optymistycznie przyglądają się trwającemu procesowi, ale nie tylko oni, bo fakt udrożnienia tego połączenia daje nowe możliwości rozwoju działającym w pobliżu przedsiębiorstwom, zwłaszcza z branży wydobywczej. Arterię tę można również potraktować jako kolejny korytarz prowadzący ze stolicy Dolnego Śląska w atrakcyjny turystycznie region Sudetów, dając alternatywne turystyczne połączenie.

Pojawiają się jednak głosy krytyczne dotyczące uruchomienia tego odcinka, które przedstawiają zasadniczo dwa podstawowe argumenty. Pierwszy to krzyżowanie się linii z droga DK8, na której i tak już spowolniony ruch między innymi sygnalizacją świetlną w Łagiewnikach, może dodatkowo być hamowany na przejazdach kolejowych. Biorąc pod uwagę, iż zakłada się wykorzystanie tej trasy do transportu kruszyw z położonych w sąsiedztwie Pilawy Górnej kamieniołomów, to zamknięcie przejazdu może sięgać czasu nawet kilku minut, co w przypadku bardzo dużego natężenia ruchu w okresie weekendowym może być poważnym problemem. Wymagałoby to bardzo szczegółowej analizy natężenia ruchu na DK8 oraz dostosowanie odpowiednie rozkładu jazdy zarówno składów osobowych jak i towarowych.

Kolejnym przedstawianym problemem jest potencjalny brak zainteresowania przejazdami osobowymi – na trasie poza Kobierzycami mamy trzy duże miejscowości: Jordanów, Łagiewniki i Niemcza, co daje nam około 10 tysięcy mieszkańców. Oponenci uważają, iż to zbyt mało aby rewitalizacja i utrzymanie linii było zasadne.

Pojawia się zatem pytanie czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem, jak od lat postulują mieszkańcy Ząbkowic Śląskich, uruchomienie bezpośredniego połączenia tego miasta z Wrocławiem z wykorzystaniem właśnie linii 310 oraz fragmentu linii 137. Wymagałoby to co prawda zmiany czoła pociągu w Piławie Górnej, ale w połączenie to może włączyć się dodatkowo 16 tysięcy mieszkańców Ząbkowic. Podczas wieloletniej debaty pojawiały się głosy, iż najkorzystniejszym sposobem stworzenia bezpośredniego połączenia Ząbkowic Śląskich z Wrocławiem byłaby budowa łącznika do linii 310 w kierunku Przerzeczyna Zdrój, z wykorzystaniem nieczynnej obecnie linii do Kondratowic na odcinku Szklary – Przerzeczyn Zdrój. Jednakże trwające obecnie przygotowania budowy drogi ekspresowej S8 wydaje się , że uniemożliwiają wykorzystanie takiego rozwiązania. Prostszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie w Piławie Górnej łącznicy w kierunku Ząbkowic Śląskich, co stworzyłoby dogodne włączenie w linię 137 w kierunku do węzła w Kamieńcu Ząbkowickim. Ale bez względu na rozwiązania techniczne związane z przebudową torowiska Koleje Dolnośląskie dysponują taborem, dla którego zmiana kierunku jazdy, nie stanowi żadnego problemu i taki proces może wiązać się z wydłużeniem postoju na stacji maksymalnie do 5 minut.

Mieszkańcy miejscowości położonych na linii 310 z niecierpliwością oczekują rozpoczęcia prac, daje to im szersze możliwości nie tylko w poszukiwaniu miejsca pracy, ale również dojazdu do szkoły, na uczelnię.  Każdy dojeżdżający do stolicy Dolnego Śląska drogą DK8 zdaje sobie sprawę, jak coraz bardziej uciążliwe jest poruszanie się nią, a gdy ruszą prace przy budowie drogi ekspresowej, może być to jeszcze większe wyzwanie.

Czy zatem istnieje realna szansa, że Ząbkowice Śląskie dzięki przywróceniu połączenia Kobierzyce – Piława Górna doczekają się również bezpośredniego połączenia z Wrocławiem? Z tym pytaniem zwrócimy się do władz samorządowych Dolnego Śląska, ale również do najbardziej zainteresowanych takim rozwiązaniem mieszkańców Ząbkowic Śląskich.

Wystawa lalek artystycznych „Sentymentalne powroty” w Ząbkowicach Śląskich

Wspólnie z Paniami Anną Michalczyk oraz Jolanta Weiser, która pochodzi z Ząbkowic Śląskich zapraszamy na wystawę lalek artystycznych „Sentymentalne powroty”, którą można zobaczyć w Ząbkowickie Centrum Kultury i Turystyki do 11.10.21r. w godzinach od 8 do 16.

Magistrala Podsudecka – kolejowe wzloty i upadki.

Po 13. latach na Magistralę Podsudecką powróciło połączenie dalekobieżne relacji Jelenia Góra – Kraków – 22 grudnia 2020 r. ruszył pierwszy skład obsługiwany przez PKP Intercity – TLK Sudety ciągnięty przez czeską lokomotywę spalinową serii 754 nazywaną potocznie „Nurkiem”.

W skali kraju nie jest to spektakularne wydarzenie, ale dla mieszkańców miejscowości położonych przy linii 137 jest to ważny sygnał, że tak istotna dla rozwoju regionu arteria transportowa wraca do życia.

Gdy w 1843 roku Towarzystwo Kolei Wrocławsko – Świdnicko – Świebodzkiej rozpoczyna budowę obecnej trasy Legnica – Kędzierzyn-Kożle nawiązuje ona do historycznego szlaku prowadzącego po przedgórzu sudeckim, łączącego od średniowiecza najważniejsze miasta księstw: legnickiego, świdnicko-jaworskiego, nysko-otmuchowskiego i bytomsko-kozielskiego.

Początkowo powstaje odcinek Legnica – Ząbkowice Śląskie, budowa trwa od 1843 do 1958 roku. Pierwszy etap Jaworzyna Śl – Świdnica powstaje bardzo szybko, dalej prace nie są już tak proste, władze wojskowe twierdzy świdnickiej nakazują dostosowanie linii kolejowej do potrzeb obronności, powstają dwa wiadukty „Północny”długości 600 metrów i „Witoszowski” o długości 350 metrów (wiadukty obecnie nie istnieją, rozebrano je po likwidacji twierdzy i zastąpiono nasypami) budowa linii trwa 3 lata do 1855 roku. W tym czasie rozpoczyna się również rozbudowa w kierunku Legnicy. Jednak najtrudniejsze zadanie czeka głównego budowniczego tej trasy Aleksa Cochiusa na odcinku Dzierżoniów – Piława. Do położenia torów niezbędne było przebicie się przez Wzgórza Gilowskie, głęboki niekiedy na kilkanaście metrów wykop powstawał bardzo wolno – nie znano wówczas jeszcze dynamitu, skały wysadzano zatem prochem strzelniczym.

Prace ukończono w 1858 roku, mieszkańcy Ząbkowic Śląskich otrzymali bezpośrednie połączenie z Wrocławiem przez Jaworzynę, kursujące trzy pary pociągów docierały wówczas w 3 godziny i 10 minut do stolicy regionu. Ciekawym może być fakt, iż obecnie miasto nie posiada takiego połączenia bezpośredniego a podróż po 160. latach rozwoju techniki trwa zaledwie godzinę krócej.

Niestety prace nad dalszym etapem budowy tej linii zostały wstrzymane, kilka konkurencyjnych towarzystw kolejowych starało się o uzyskanie koncesji, powstawały liczne koncepcje, a perturbacje związane z wojną prusko-austriacką wstrzymały całkowicie rozpoczęcie budowy, która zakładała również powstanie odnóg linii podsudeckiej w kierunku Wiednia.

Dopiero rok 1871 przynosi zmiany, ruszają prace przygotowawcze a potem układanie torowiska w kierunku Kamieńca Ząbkowickiego, jednocześnie trwa budowa linii Wrocław – Międzylesie i Kamieniec staje się ważnym węzłem kolejowym. Prace posuwają się szybko, ostatecznie Legnica uzyskuje pełne połączenie z Koźlem w 1876 roku.

Trasa podsudecka miała ogromny wpływ na rozwój regionu, stanowiła też ważną linię strategiczną, łączyła bowiem twierdze Koźle, Nysa i Świdnica i Kłodzko.

Kolej dała istotny impuls do rozwoju gospodarki, transportowano nią z Zagłębia Wałbrzyskiego węgiel, przy niej powstawały liczne cukrownie, kamieniołomy. Kolej dawała też nowe życie miastom, do których docierała. Szczególnym przykładem są tu Ząbkowice Śląskie, rok w którym otwarto linię kolejową był dla miasta znamienny, wielki pożar strawił 70% zabudowy! Kolej stała się narzędziem odbudowy, ale jednocześnie zmieniła układ urbanistyczny miasta, ze zniszczonego średniowiecznego centrum miasto kieruje się w stronę arterii, która otwiera nowe perspektywy.

Pod koniec XIX wieku na linii kursuje do 6 par pociągów, jednak ze względu na podziały własnościowe, wymagane są przesiadki w Kamieńcu i Nysie. Pierwszy pociąg dalekobieżny pojawia się w 1902 relacji Legnica – Nysa a w 1905 uruchomiony zostaje na wniosek Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego (pamiętają je zapewne czytelnicy z artykułu o wieżach widokowych) „Sudecki Pociąg Pośpieszny” Berlin – Katowice, który na swoim odcinku wykorzystywał magistralę podsudecką.

Rozwój kolei wpływa istotnie na rozwój turystyki w Sudetach, powstają specjalne połączenia kolejowe łączące Wrocław i inne miasta z górami, wprowadza się specjalne taryfy przewozowe w dni wolne od pracy.

Ale nie tylko turyści pokochali pociągi, stałymi klientami dworca w Ząbkowicach Śląskich była rodzina królewska Hohenzollernów! Zanim doprowadzono linie nieopodal ich kamienieckiej rezydencji wyruszali oni stąd często w stronę Berlina czy Wrocławia własna salonką a i liczni odwiedzający ich znamienici goście musieli przewinąć się przez korytarze dziś podupadającego budynku.

Sama Marianna Orańska bardzo lubiła korzystać z tego środka transportu, lokalna prasa często opisywała jej podróże z Kamieńca Ząbkowickiego, zresztą budynek dworca swego czasu doczekał się specjalnego „cesarskiego pokoju”. 15 września 1875 roku specjalnym cesarskim pociągiem przybył Wilhelm I Hohenzollern witany przez tłumy i księcia Albrechta ówczesnego gospodarza kamienieckiej rezydencji. Nie była to ostatnia takiej rangi wizyta, choć trudno sobie to wyobrazić odwiedzając dziś budynek stacji.

Do zakończenia działań II wojny światowej, magistrala pełni ważną – choć nie dominującą rolę – na Dolnym Śląsku, po wkroczeniu Armii Czerwonej, na potrzeby transportu wojska, ale i wywożonych dóbr, linię przebudowano na szerokotorową. Po jej wycofaniu powrócono do jej poprzedniego układu, ale niestety zlikwidowano jeden tor i taka sytuacja utrzymuje się do dziś na odcinku Kamieniec Ząbkowicki – Świdnica i Jaworzyna Śl. – Legnica. Likwidacja linii dwutorowej powoduje jej marginalizację, a brak istotnej modernizacji a przede wszystkim elektryfikacji, powoduje systematyczny spadek liczby połączeń. Ostatni pociąg pospieszny zostaje zawieszony w 2008 roku a na odcinku Kamieniec – Nysa zostaje zawieszony ruch pasażerski.

Przywrócenie wspomnianego na wstępie pociągu TLK „Sudety” budzi pewne nadzieje, niestety gdy piszę te słowa pojawia się informacja o uruchomieniu „autobusowej komunikacji zastępczej” na odcinku Jelenia Góra – Kędzierzyn-Kożle. Nie przysporzy to Magistrali Sudeckiej nowych klientów, bo z okien pociągu malownicze panoramy Sudetów wyglądają zdecydowanie lepiej niż przez zaparowane okno autobusu.

 

Co nowego w sprawie drogi S8?

Droga krajowa nr 8 w Polsce jest najdłuższą drogą w Polsce i ma długość prawie 850 km i prowadzi od granicy z Czechami w Kudowie Zdroju do granicy z Litwą w Budzisku. Stanowi polski odcinek międzynarodowej trasy E67.

Obecnie wykonywane jest Opracowanie Studium Techniczno – Ekonomiczno – Środowiskowego dla zadania pod nazwą: „Rozbudowa drogi krajowej nr 8 na odcinku Wrocław (Magnice) – Kłodzko wraz z budową obwodnic miejscowości”.

We wrześniu 2019 r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę nowelizującą Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.). Nakłady na inwestycje na sieci dróg krajowych, realizowane ze środków Krajowego Funduszu Drogowego, zostały zwiększone o 7 mld zł. Dzięki przyjętym zmianom dodatkowe środki zostały przeznaczone na realizację m.in. dolnośląskiego odcinka drogi ekspresowej S8 od Kłodzka do Wrocławia (Magnice) oraz drogi ekspresowej S5 Bolków -Sobótka.

4 września 2020 roku do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) we Wrocławiu złożyliśmy wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla odcinka III Łagiewniki – Wrocław Magnice). Natomiast 20 października 2020 roku złożyliśmy wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla odcinka II Ząbkowice Śląskie – Łagiewniki, czyli środkowego odcinka. Dla obu odcinków drogi S8 RDOŚ wszczął postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Trwają prace nad złożeniem wyjaśnień do raportów o oddziaływaniu na środowisko dla obu odcinków dogi. Spodziewamy się, że w I kwartale 2021 r. RDOŚ wystąpi o opinie do organów tj. Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego  Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu oraz, że zostanie wszczęte postępowanie z udziałem społeczeństwa.

Ostatni odcinek I tj. Kłodzko – Ząbkowice Śląskie, z uwagi na planowana obwodnicę Złotego Stoku, zostanie podzielony na dwa mniejsze fragmenty Bardo – Ząbkowice Śląskie, Bardo – Kłodzko. Złożenie wniosku o DŚU dla odcinka Bardo – Ząbkowice Śląskie planowane jest w pierwszej połowie I kw. 2021 roku.

DŚU jest niezbędna do uzyskania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID), wydawanej na podstawie ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych.

Do wniosków o wydanie DŚU został dołączony raport o oddziaływaniu przedmiotowej inwestycji na środowisko. Jest to jeden z elementów procedury oceny oddziaływania na środowisko przeprowadzanej przez RDOŚ we Wrocławiu przed wydaniem DŚU. W raporcie dokonano szczegółowych prognoz oddziaływania budowy drogi ekspresowej S8 w zakresie hałasu, zanieczyszczeń powietrza, jakości wód oraz na inne komponenty środowiska (rośliny, zwierzęta, klimat, krajobraz, zdrowie i życie ludzkie). Na podstawie wymienionych wyżej analiz wskazane zostały działania minimalizujące i kompensujące wpływ inwestycji na środowisko. Określona została m.in. lokalizacja i parametry przejść dla zwierząt, zabezpieczeń akustycznych, urządzeń ochrony wód,  zakres nadzoru przyrodniczego itp.  Każda osoba zainteresowana tą kwestią będzie miała możliwość zapoznania się z ww. raportem na etapie procedury z udziałem społeczeństwa, która zostanie przeprowadzona przez RDOŚ we Wrocławiu w trakcie postępowanie w sprawie wydawania DŚU.

RDOŚ, na podstawie zgromadzonych materiałów i analiz, w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, wskaże wariant drogi S8 przeznaczony do dalszych prac nad Koncepcją Programową i ostatecznie do realizacji oraz określi dla niego środowiskowe uwarunkowania.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział we Wrocławiu.

Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych – prawie 320 mln dla województwa dolnośląskiego.

Ponad 700 mln zł dla województwa dolnośląskiego w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W tym 319 057 715,98 zł w II turze RFIL w ramach części wnioskowej. Do samorządów w całej Polsce trafi w sumie 12 mld złotych.

Głównym celem programu jest danie impulsu do dynamicznego rozwoju we wszystkich regionach Polski. To szczególnie ważny instrument podczas walki z ekonomicznymi skutkami pandemii COVID-19. Do województwa dolnośląskiego trafi z budżetu państwa w sumie ponad 700 mln zł. A to nie koniec, bo przed nami drugi nabór w części konkursowej. „Skończyliśmy z logiką Polski A, czy Polski B i C. Polska ma się rozwijać równomiernie” – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

O tym, ile środków trafi na Dolny Śląsk w ramach części konkursowej poinformował we wtorek premier Mateusz Morawiecki podczas rozstrzygnięcia konkursu. To kolejne pieniądze dla naszego regionu. Latem, dzięki środkom przekazanym w ramach pierwszego etapu programu przekazano środki wszystkim gminom i powiatom. W sumie Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych wypłaci jednostkom samorządu terytorialnego 12 mld złotych: 6 mld (środki trafiły latem do wszystkich gmin i powiatów w Polsce), 6 mld (środki przydzielane w ramach konkursu. Rząd przekazał dodatkowo 250 mln zł z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 dla gmin, na których funkcjonowały PGR-y.

 

Kolejny zastrzyk pieniędzy z budżetu państwa w wysokości ponad 319 mln zł pozwoli nam zrealizo

wać kolejne ważne lokalne inwestycje. Podczas letniej odsłony programu środki przydzielano regionom algorytmicznie. Wówczas wszystkie gminy i powiaty w Polsce otrzymały rządowe wsparcie. W ramach kolejnej odsłony Rządowego Funduszu Inwestycji jednostki samorządu terytorialnego mogły wnioskować o środki na konkretne zadanie. Nabór tych wniosków trwał do 30 września 2020 roku. Podczas oceny wniosków brano pod uwagę takie kryteria jak kompleksowość planowanych inwestycji, ograniczenie emisyjności i ingerencji w środowisko, uwzględnienie zasad zrównoważonego rozwoju, pomoc osobom niepełnosprawnym, liczba osób, które skorzystają z inwestycji, wpływ inwestycji na zapobieganie klęskom żywiołowym, koszt w stosunku do planowanych dochodów samorządu. „Cała ta pula jest przeznaczona na inwestycje lokalne, które dla nas są inwestycjami strategicznymi. Dla nas nie tylko to wielkie inwestycje, ale też te małe. Mają one charakter strategiczny dla lokalnej społeczności”– podkreślił szef polskiego rządu.

 

Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych to program bezzwrotnego wsparcia dla samorządów, których przychody zostały uszczuplone przez pandemię. Pieniądze pochodzą z funduszu COVID-19. To ogromny impuls inwestycyjny dla regionów. Gminy, powiaty i województwa w całej Polsce otrzymały już 6 mld zł w ramach pierwszego etapu programu. Dzięki temu samorządy mogły rozpocząć realizację ważnych inwestycji, m.in. budowę i renowację dróg, modernizację i doposażenie szpitali oraz przychodni czy remonty szkół.

 

Drugi etap konkursu to kolejne 6 mld złotych na inwestycje ważne dla mieszkańców. To droga zrównoważonego rozwoju, który w równym stopniu wspiera zarówno duże miasta, jak i najmniejsze miejscowości.

Źródło: Biuro Prasowe Wojewody Dolnośląskiego