ODSŁONIĘCIE POMNIKA ROT. WITOLDA PILECKIEGO W ŁAGIEWNIKACH

1 października 2021 r. w Łagiewnikach w Powiecie Dzierżoniowskim odbyło się uroczyste odsłonięcie popiersia Rotmistrza Witolda Pileckiego na skwerze przy ul. Nadrzecznej. Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej w Kościele pw. Św. Józefa. 

Z inicjatyw władz Gminy w Łagiewnikach powstało popiersie rot. Witolda Pileckiego, co oddaje uznanie dla zasług i patriotyzm jakimi kierował się w życiu jeden z największych polskich bohaterów.  Żołnierz niezłomny i ochotnik do piekła . Uroczystości  odbyły się zgodnie z ceremoniałem wojskowym, który zapewnili żołnierze z Wojskowej Akademii Wojskowej z Wrocławia oraz Orkiestry Wojskowej z Żagania. Odczytano apel do poległych i oddano salwę honorową, a przy pomniku stanęła warta honorowa

Projekt został w całości wykonany i sfinansowany przez wrocławski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Jest to pomnik, który z precyzją odzwierciedla sylwetkę, mundur i odznaczenia, czyniąc go jedynym takim na Śląsku i jednym z niewielu w Polsce. Pomnik Został odsłonięty przez Wójta Łagiewnik Jarosława Tyńca, p.o. Dyrektora Oddziału IPN Wrocław Pawła Rozdżewskiego, Wicewojewodę Dolnośląskiego  Jarosława Kresę, Senatora Aleksandra Szweda i Starostę Dzierżoniowskiego Grzegorza Kosowskiego.

Liczne organizacje kombatanckie, samorządowe, społeczne, patriotyczne, stowarzyszenia Ziemi Dzierżoniowskiej i wojskowe wystawiły poczty sztandarowe oraz oddały hołd postaci  Rotmistrza Pileckiego składając okolicznościowe wiązanki.

Witold Pilecki był rotmistrzem kawalerii Wojska Polskiego,  współzałożycielem Tajnej Armii Polskiej. Żołnierz Armii Krajowej, więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz. Autor raportów o Holokauście, tzw. Raportów Pileckiego – uznanych przez Aliantów za „przesadzone”. Jako młody chłopak walczył w Wojnie polsko-bolszewickiej i uczestniczył w Bitwie Warszawskiej. Żołnierz  w wojnie obronnej Polski w 1939 r., gdzie dowodził w plutonem kawalerii. W obozie koncentracyjnym  w Oświęcimiu spędził  2 lata, uciekł z obozu w 1943 r. Powstaniec Warszawski w randze oficera. Walczył w zgrupowaniu Chrobry II.

Po Wojnie powrócił do Polski i prowadził działalność  wywiadowczą na rzecz niepodległości ojczyzny. W kraju pod rządami Sowietów został zdekonspirowany i osadzony w mokotowskim więzieniu  w małej celi. Codziennie był przesłuchiwany i torturowany przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Po śledztwie został oskarżony m.in. o zorganizowanie na terenie Polski sieci wywiadowczej czy przygotowywanie zbrojnego zamachu na grupę dygnitarzy komunistycznych. 

 


Rot. Witold Pilecki został skazany na karę śmierci i pozbawienie praw publicznych. Został rozstrzelany 8 maja 1948 r. i pochowanych w bezimiennym grobie. Miejsce pochówku jest nieznane do dziś. Przypuszcza się, że jest to kwatera na Łączce, gdzie potajemnie chowano ofiary UB. Pilecki został uniewinniony w 1991 r. przez Sąd Najwyższy i w 1995 r. pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego.  W 2021 r. przypada 120. Rocznica jego urodzin. 

 

Tekst i foto: Agaton  

Senator Aleksander Szwed o senackiej uchwale w 45 rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników

Jak podkreślono na wstępie senackiej uchwały w 45. rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników „W czerwcu 1976 roku komunistyczna dyktatura, nazywająca się władzą robotniczą i ludową, po raz kolejny w historii Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej udowodniła, iż milicyjna pałka jest podstawowym narzędziem dialogu ze społeczeństwem. Drastyczne podwyżki podstawowych artykułów żywnościowych ogłoszone w Sejmie przez ówczesnego premiera Piotra Jaroszewicza wyprowadziły na ulice tysiące protestujących, a w setkach zakładów pracy w całej Polsce ogłoszono strajki. Protesty były spontaniczne, nie wyłoniono żadnego przywództwa, nie sformułowano żądań i postulatów. A jednak władza ugięła się i podwyżki zostały odwołane. Lecz, jak każda dyktatura, nawet miękka i w gruncie rzeczy bezzębna, musiała wziąć odwet. Obiektami zemsty wybrano podwarszawski Ursus, Radom i Płock. Na uczestników protestów spadły bezprzykładne represje: od chamskiej propagandy oraz brutalnego bicia i tortur na komisariatach po wieloletnie wyroki więzienia. ”.

W odpowiedzi na te wydarzenia w dniu 23 września 1976 roku grupa opozycjonistów wystosowała „Apel do społeczeństwa i władz PRL”, który ogłaszał powstanie Komitetu Obrony Robotników. Organizacja postawiła sobie ze cel ochronę ofiar represji związanych ze stłumieniem tzw. wydarzeń czerwcowych, czyli wystąpień robotniczych w Ursusie, Radomiu i Płocku. Założyciele KOR żądali przyjęcia do pracy zwolnionych uczestników wystąpień, uwolnienia więzionych za udział w strajkach, ujawnienia rozmiarów represji i ukarania winnych łamania prawa. Apel podpisało 14. członków założycieli KOR-u m.in.: Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz. Dokładnie za dwa dni od tych wydarzeń mija dokładnie 45 lat, stąd inicjatywa którą podejmujemy dzisiaj w Wysokiej Izbie.

Sam Komitet składał się z ludzi o zróżnicowanych poglądach politycznych, co stanowiło o jego sile. W biuletynie informacyjnym „Komunikat KOR” podane zostały adresy i numery telefonu do wszystkich członków Komitetu. Komitet Obrony Robotników założyła grupa intelektualistów, „by nieść pomoc prawną, finansową i lekarską uczestnikom czerwcowych wystąpień robotniczych 1976 roku, szczególnie w Radomiu i Ursusie.”.

W odpowiedzi na powstanie KOR-u, już w maju 1977 roku władzę PRL rozpoczęły represję wobec organizacji. 7 maja Służba Bezpieczeństwa zabiła działacza KOR w Krakowie Stanisława Pyjasa, w późniejszym czasie natomiast aresztowano ok. 50 członków Komitetu (m.in. Antoniego Macierewicza). W ramach protestu przeciw tym działaniom pozostający na wolności działacze opozycji rozpoczęli serię strajków głodowych, postulując uwolnienie 9 pozostających w więzieniach członków Komitetu. Niedługo potem pojawił się postulat amnestii dla więzionych ofiar represji po wydarzeniach czerwcowych. Ekipa rządząca uległa naciskom z Zachodu i w lipcu 1977 roku ogłosiła amnestię w związku ze świętem państwowym 22 lipca. Po osiągnięciu swojego głównego celu Komitet Obrony Robotników przekształcił się w Komitet Samoobrony Społecznej KOR, który funkcjonował aż do powstania NSZZ „Solidarność”.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w 2006 r. w 30. rocznicę powstania KOR-u, w Pałacu Prezydenckim Prezydent Lech Kaczyński odznaczył nieuhonorowanych dotąd założycieli KOR, współpracowników Komitetu, „cichych bohaterów”. Dlatego cieszę się, że „Senat Rzeczpospolitej pragnie dziś pochylić głowę i oddać cześć Bohaterom Komitetu Obrony Robotników. Rocznica powstania KOR nakazuje nam podziękować tym wszystkim, którzy 45 lat temu postanowili, iż historia Polski pobiegnie zupełnie innym torem, niż planowała to komunistyczna dyktatura. Wierzymy, iż tradycja i dziedzictwo KOR-u wciąż daje Polsce nadzieję na wydobycie się z każdej zapaści oraz wyprostowanie ścieżek własnych dziejów. Jak wiele razy w historii, tak i dzisiaj Polacy mają się do czego odwołać.”. Zdecydowanie popieram niniejszy projekt uchwały.

Dziękuje bardzo.

Aleksander Szwed

Senator Rzeczypospolitej Polskiej

Igrzyska Sportowe Seniorów: Seniorze, zapisz się!

Po rocznej przerwie seniorzy (55+) z Dolnego Śląska ponownie spotkają się na Igrzyskach Sportowych Seniorów w Ziębicach. Ich organizator, Fundacja „Teraz Ziębice”, zaplanowała to wydarzenie na 18-19 września. Zapisy internetowe ruszą w najbliższy wtorek.

Seniorzy mają w tym roku do wyboru 8 dyscyplin sportu: będzie badminton, boks, brydż sportowy, bule, lekkoatletyka, piłka nożna, siatkówka i tenis ziemny. Aby wziąć udział w Igrzyskach nie trzeba być wytrenowanym sportowcem, ponieważ zawody będą składały się z gier i zabaw.

Sobotę, 18 września, seniorzy spędzą przy kartach, grając w brydża sportowego, natomiast pozostałe dyscypliny sportowe zaplanowane zostały na niedzielę, 19 września. Zwycięzcy w poszczególnych dyscyplinach otrzymają medale i nagrody.

Na stronie www.iss.ziebice.info uruchomione zostały formularze rejestracyjne. Poświęcenie kilku chwil na zapis pozwoli zagwarantować sobie miejsce w wybranej dyscyplinie. Po dokonaniu rejestracji online wystarczy w dniu zawodów odebrać pakiet startowy do godz. 9.45.

Zapisu będzie można dokonać również w dniu zawodów – Biuro Zawodów na Stadionie Miejskim w Ziębicach będzie czynne od godz. 9.00 do 10.15. Udział w Igrzyskach jest bezpłatny.

Przez ostatni rok zwłaszcza seniorom brakowało spotkań i wydarzeń kulturalno-sportowych. W minionych miesiącach otrzymywaliśmy wiele zapytań od uczestników poprzednich edycji Igrzysk. Obserwowaliśmy też wzmożony ruch na naszej stronie internetowej oraz na fanpage’u na Facebooku. Były to dla nas sygnały, że Igrzyska w tym roku muszą się odbyć

– mówi Janina Lacel, prezes Fundacji „Teraz Ziębice”, która organizuje Igrzyska Sportowe Seniorów.

Warto również dodać, że 19 września, wraz  z Igrzyskami, na Stadionie Miejskim w Ziębicach powstanie także Miasteczko Zdrowia, gdzie promotorzy zdrowia przeprowadzą bezpłatne badania profilaktyczne i wystawę ExpoZdrowie.  Tegoroczne Igrzyska będą również połączone z piknikiem charytatywnym na rzecz Anety Leńskiej, ziębiczanki, która choruje na mukowiscydozę. Zebrane środki pomogą w zakupie leku nierefundowanego przez NFZ.

Więcej informacji o Igrzyskach Sportowych Seniorów na stronie: www.iss.ziebice.info oraz na Facebooku: Igrzyska Sportowe Seniorów.

Link ze wsparciem zrzutki dla Anety Leńskiej https://www.siepomaga.pl/aneta

ZRZUTKA DLA ANETY LEŃSKIEJ [kliknij]

Senator Aleksander Szwed na obchodach 82 rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polanicy-Zdroju

W dniu 1 września w Polanicy-Zdroju zorganizowane zostały uroczystości pod Pomnikiem Ofiar Wołynia. „Aby uczcić pamięć poległych, wszystkich Bohaterów walczących o wolną i niepodległą Polskę”.

„1 września to dzień, w którym obchodzimy 82 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Hekatomba cierpień spadłą na cały świat, w tym również na nasz kraj. W wyniku wojny życie straciło ponad 6 milionów Polaków, w tym ponad 250 tysięcy polskich żołnierzy. W wyniku działań wojennych i pod okupacją wiele polskich miast i wsi zrównano z ziemią. Najeźdźcy nigdy nie zadośćuczynili nam za ogrom zniszczeń.” – podkreślił senator Aleksander Szwed, który gościł na uroczystości obchodów 82 rocznicy wybuchu II wojny światowej w Polanicy-Zdroju. Jak podkreślił parlamentarzysta: „W tej całej tragedii możemy być dumni z postawy polskich żołnierzy, którzy walczyli w kampanii wrześniowej, a następnie na wszystkich frontach II wojny. Możemy być dumni również z postawy naszego społeczeństwa. (…) Wielu Polaków, dotkniętych niewyobrażalnym terrorem, narażając życie własne i swoich rodzin pomagało w tym trudnym czasie również żydom.”

W uroczystości obok parlamentarzysty udział wzięli zacni Goście, w tym m.in. Pani Barbara Kiwerska-Nowosad – córka gen. bryg. Jana Wojciecha Kiwerskiego – dowódcy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK oraz Pani Magdalena Kuhn – jego siostrzenica, jak również samorządowcy, poczty sztandarowe szkół, członkowie Koła Sybiraków, oraz Towarzystwa Miłośników Polanicy.

Cześć i chwała Bohaterom. Pamiętamy

Narodowe Czytanie na Dolnym Śląsku

W dniu 4 września 2021r. odbywa się akcja Narodowego Czytania organizowana już od 10 lat przez prezydentów RP. W tym roku lekturą jest utwór Gabrieli Zapolskiej – „Moralność Pani Dulskiej”. Dolny Śląsk włącza się w akcję. Z inicjatywy wicemarszałka Marcina Krzyżanowskiego w dniu 3 września w Dolnośląskiej Bibliotece Pedagogicznej odbyło się wspólne czytanie dzieła Gabrieli Zapolskiej. W rolach bohaterów utworu wystąpili:

Andrzej Jaroch, Przewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego – Głos autora

Mirosława Stachowiak-Różecka Poseł na Sejm RP – Juliasiewiczowa

Ewelina Szydłowska-Kędziera, Radna Województwa Dolnośląskiego – Hanka

Marzena Majdzik, Radna Województwa Dolnośląskiego – Lokatorka

Monika Włodarczyk, Radna Województwa Dolnośląskiego – Dulska

Marcin Krzyżanowski, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego – Zbyszko

 

Nagranie ze wspólnego czytania zostanie umieszczone na stronie Dolnośląskiej Biblioteki Pedagogicznej i na profilach fb uczestników czytania.

Dolnośląskie Pożegnanie Lata w Gminie Marcinowice

To będzie prawdziwe święto regionalnego produktu i lokalnych przysmaków Dolnego Śląska. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa OT we Wrocławiu, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Grzegorz Macko oraz Gmina Marcinowice zapraszają na Dolnośląskie Pożegnanie Lata w Szczepanowie.

Do współpracy i zaprezentowania swojej oferty zapraszamy producentów i przetwórców żywności, restauratorów, koła gospodyń wiejskich, ogrodników, sadowników, rolników
i rzemieślników z Dolnego Śląska.
– mówi dyrektor KOWR we Wrocławiu Tomasz Krzeszowiec. – W ten sposób chcemy promować najlepsze produkty naszego regionu. Zachęcam wystawców do udziału w naszym wydarzeniu. Termin zgłoszeń upływa 7 września – dodaje dyrektor.

Wśród atrakcji, jakie czekają na tych, którzy odwiedzą Szczepanów w sobotę 11 września czekają także występy artystyczne, przegląd zespołów folklorystycznych, prezentacje służb mundurowych: wojsk obrony terytorialnej, ochotniczych straży pożarnych, policji, nadleśnictwa, a ponadto zabawy dla dzieci, degustacja polskiej żywności oraz zabawa przy z muzyce z DJ. Atrakcji ciągle przybywa, a te najlepiej śledzić na profilach społecznościowych Gminy Marcinowice.

– Na naszym terenie, jak i wokół Ślęży jest wielu producentów zdrowej, tradycyjnej
i ekologicznej żywności, których warto wspierać w działaniach. Jesteśmy dumni, że tak duże wydarzenie zawita do Gminy Marcinowice. Niejednokrotnie pokazaliśmy, że potrafimy zorganizować dużą imprezę na wysokim poziomie – jestem pewien, że tak będzie również tym razem 
 – mówi wójt Gminy Marcinowice Stanisław Leń.

Wystawcy, którzy chcą zaprezentować swój produkt mogą zgłosić się poprzez formularz dostępny na stronie https://forms.gle/WxTQs4tdHxuj34wcA

Partnerem Dolnośląskiego Pożegnania Lata jest Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we Wrocławiu.

Obchody wybuchu II wojny światowej we Wrocławiu

Na Cmentarzu Żołnierzy Wojska Polskiego we Wrocławiu odbyły się 1 września 2021 r. obchody państwowe 82. rocznicy wybuchu II wojny światowej, których organizatorami byli: Wojewoda Dolnośląski oraz Dowódca Garnizonu Wrocław. W trakcie uroczystości głos zabrali: Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki pan Wojciech Murdzek, Wicewojewoda Dolnośląski pan Jarosław Kresa, I Zastępca Dowódcy Garnizonu Wrocław pan płk Marek Brzezicha, odczytano także list od Marszałek Sejmu RP pani Elżbiety Witek. Uroczystościom towarzyszyła Wojskowa Asysta Honorowa, Orkiestra Reprezentacyjna Wojsk Lądowych we Wrocławiu, pododdziały reprezentacyjne: Policji, Służby Celno-Skarbowej oraz Straży Miejskiej Wrocławia, poczty sztandarowe szkół i organizacji kombatanckich.

Rocznicowe obchody zgromadziły także przedstawicieli władz samorządowych, instytucji państwowych, dowódców i komendantów służb mundurowych, kombatantów oraz mieszkańców Wrocławia. Po uroczystościach Wicewojewoda Dolnośląski zapalił znicze na grobach kmndr. dypl. Stefana Frankowskiego oraz mjr. Pawła Korytki. Znicze zapłonęły także na mogiłach wszystkich żołnierzy kampanii wrześniowej 1939 r.

Każdy JUBILEUSZ ma swój początek, choć historia dalej się toczy…

Był rok 1989 r. Zamykam oczy i przywołuję w pamięci tamte czasy… Sala widowiskowa w ówczesnym Domu Kultury w Lewinie Kłodzkim wypełniona po brzegi mieszkańcami, którzy przyszli na spotkanie (ponad 250 osób). Po co i dlaczego przyszli?

Ludzie z różnych powodów zmieniają miejsce dotychczasowego zamieszkania. Ja i moja rodzina, w 1987 r. zamieniliśmy mieszkanie w Gdańsku na Lewin Kłodzki.  Podobnie Jerzy Cierczek przyjechał z Kobierzyc do Lewina Kłodzkiego. Tu znalazł żonę, założył rodzinę. Z Jurkiem poznaliśmy się w 1989 r., w Kudowie na spotkaniu Komitetu Obywatelskiego… bo oboje, on w Kobierzycach, a ja w Gdańsku, kibicowaliśmy zmianom społeczno – politycznym, które uruchomiła Solidarność w 1980 roku. Warto wiedzieć, że byliśmy młodzi, nie mieliśmy doświadczeń ani społecznych, ani politycznych. Ja 32- letnia wówczas kobieta, a on 28 – letni mężczyzna. Postanowiliśmy odmienić rzeczywistość, w której przyszło nam żyć…

Inspiracja zmian zaczyna się od siebie, ale inni zawsze pomagają, jeśli łączy nas wspólne dobro

Cóż powiedzieć… w 1989 r., zarówno stali mieszkańcy, jak i my (ci obcy – jak ktoś nas wtedy nazywał), nie byliśmy zachwyceni miejscem życia, które wybraliśmy, choć dookoła było pięknie. Bo położenie gminy ma przepiękne walory naturalne. Lewin Kłodzki, jak wtedy mawiałam, był brzydkim podwórkiem Kudowy Zdrój. Do 1990 r. przynależał do  MiG Kudowa Zdrój. Przez ponad 25 lat  był zaniedbywany i zapomniany przez wspólne władze MiG. Dwa funkcjonujące organy o odmiennych interesach i specyfice rozwoju, połączono bodaj w 1974 r. w jeden organ administracyjny MiG Kudowa Zdrój. Siedzibą władz była Kudowa Zdrój. Dla mieszkańców gminy Lewin Kłodzki, decyzja o połączeniu w latach 70,  aż do roku 1990,  oznaczała przez wiele lat  stagnację i regres.

To co brzydkie może stać się piękniejsze

Cokolwiek by nie powiedzieć o zakresie ówczesnych zaniedbań, to właśnie Lewin Kłodzki dla przyjezdnych stał się ich  nowym domem, a dla większości Mieszkańców był ich domem od zawsze, od kiedy tu zamieszkali, czy tu się urodzili. Jako młodzi i nowi mieszkańcy, zainspirowani przez Starszyznę, postanowiliśmy brać sprawy w swoje ręce. Najpierw zaprosiłam do współpracy moich najbliższych sąsiadów –  byli to: Terenia Strykozów, Adam Proracki, i Jurek Cierczek, a potem sukcesywnie dołączali inni.

Sojuszników zmian znaleźliśmy w Mieszkańcach, to oni wyznaczyli nam cel

W pamiętnym 1989 r., podczas zebrania, o którym wspomniałam na początku, wybrano nowy  Komitet Mieszkańców Lewina Kłodzkiego. Do grupy inspiratorów zebrania, dołączył z woli zebranych, dziś już śp. Andrzej Bednarek, który w tym czasie prowadził remont pięknej barokowej Kamienicy w Rynku. Podczas pamiętnego zebrania, nowy Komitet Osiedlowy Mieszkańców został zobowiązany przez zebranych, do podjęcia starań o przywrócenie gminie samodzielności. I to wyzwanie podjęliśmy.

1990 r. – pierwsze samorządowe  wybory w Polsce

Jednak pierwsze wybory samorządowe w Lewinie Kłodzkim, w 1990 roku, jeszcze były wyborami do wspólnej Rady Miasta i Gminy Kudowa Zdrój, w której na 22 radnych mieliśmy tylko 4 radnych z naszej gminy. Do nich należeli Krzysztof Piechnik, Stanisław Majcher, Grzegorz Żyła, i ja, Barbara Drożyńska. Po pierwszych samorządowych wyborach rozpoczęliśmy pracę w Radzie MiG Kudowa Zdrój. Dzięki Jurkowi Cierczkowi, o którym wyżej wspominam, który przecierał szlak wiodący do nowego podziału administracyjnego poprzez oddzielenie Miasta od Gminy, jako radni, z udziałem innych mieszkańców, podjęliśmy formalne działania w tym właśnie kierunku. Pamiętam, że w 1990 r. niektórzy mieszkańcy Lewina robili zakłady, nie mając wiary, że uda się przywrócić samodzielność gminie. Droga nie była łatwa. Trzeba było najpierw przekonać 18 radnych z Miasta Kudowy, że ten podział będzie uzasadniony i korzystny dla mieszkańców gminy wiejskiej i dla uzdrowiskowego Miasta Kudowa Zdrój. W efekcie  udało się uzyskać zgodę na odłączenie się Gminy Lewin Kłodzki od Miasta Kudowy Zdrój. Większość Rady MiG Kudowa Zdrój zagłosowała za rozłączeniem miasta i gminy. To był nasz pierwszy sukces. Potem trzeba było przekonać Sejmik Samorządowy w Wałbrzychu, i to też się udało. Muszę powiedzieć, że do dzisiaj pamiętam moje bijące serce, trzęsące się nogi, ale i swoją determinację, gdy przekonywałam radnych Sejmiku w sprawie zasadności naszego wniosku o konieczności rozłączenia się miasta i gminy.

Radni Gminy Lewin Kłodzki 1991-2021

Rok 1991 r. – był początkiem XXX JUBILEUSZU, który obchodzimy w Gminie Lewin Kłodzki

W rezultacie wszystkich działań,  4 stycznia 1991 r., decyzją Prezesa Rady Ministrów, dokonano nowego podziału administracyjnego oddzielając Miasto Kudowę Zdrój od gminy wiejskiej Lewin Kłodzki. Dzień wyborów samorządowych uzupełniających do Rady Gminy Lewin Kłodzki ogłoszono na początek maja 1991 r.  Radni dotychczasowi (4 z gminy) automatycznie przeszli do Rady Gminy, a kolejnych 11 radnych wybrali Mieszkańcy Gminy Lewin Kłodzki. 20 maja 1991 r. na pierwszej sesji Rady Gminy Lewin Kłodzki dokonano wyboru przewodniczącej Rady Gminy, którą to funkcję z zaszczytem przyjęłam,  oraz wybrano pierwszego wójta samorządowej Gminy Lewin Kłodzki. Został nim Pan Jerzy Cierczek, który swoją funkcję pełnił jeszcze kolejną kadencję.

XXX lat samorządności Gminy Lewin Kłodzki przypada właśnie w tym roku. Rada Gminy, z tej okazji, postanowiła ogłosić rok 2021 Rokiem Jubileuszowym. Dokonajmy więc krótkiego podsumowania.

Czy warto było walczyć o powstanie samodzielnej i samorządnej gminy?

Od naszych pierwszych zmagań o odłączenie się gminy Lewin Kłodzki od Miasta Kudowy Zdrój,  minęło 30 lat. Dzisiaj oznacza to, że władzę samorządową w Radzie Gminy, w okresie 8 kadencji, w tym obecnej, pełni i pełniło łącznie 133 radnych, i łącznie w tym czasie było 4 wójtów, w tym obecna wójt.  I tak pierwszym wójtem gminy został Jerzy Cierczek – pełnił tę funkcję przez 2 kadencje, następnie wójtem został wybrany (dziś śp.), Bolesław Kędzierewicz – pełnił tę funkcję przez 3 kadencje, w 6 kadencji mieliśmy dwóch wójtów,  przez pierwsze dwa lata był nim Henryk Szczypkowski,

Bolesław Kędzierewicz

a przez kolejne dwa, ponownie wójtem był Jerzy Cierczek.  Joanna Klimek – Szymanowicz, kobieta wójt, pełni tę funkcję od 2014 roku do chwili obecnej.

Jako radna pierwszej i drugiej kadencji samorządu, oraz  obecnej, ósmej kadencji samorządu,  wiem na pewno, że dobrze rozumianej samorządności trzeba się ciągle uczyć. Wiem też, że trud związany z walką o samodzielną  i samorządną gminę Lewin Kłodzki, którą podjęliśmy, był uzasadniony i potrzebny.

Dzisiaj, po 30 latach samorządności w naszej gminie, choć wielu już nie pamięta jak było, gołym okiem dostrzegamy wiele pozytywnych zmian, a przed kolejnymi pokoleniami, ciągle wiele jeszcze do zrobienia. Najważniejsze jednak jest to, że możemy sami decydować o miejscu, w którym żyjemy, bo któż jak nie sami Mieszkańcy Wspólnoty Samorządowej, poprzez wybór odpowiednich osób do Rady Gminy i wybór wójta, mogą lepiej zadbać o to, by ich gmina była piękniejsza, i dobrze służyła im samym. Każda nowa kadencja samorządu jest drogą ku przyszłości, pracują na tę przyszłość kolejni radni i wójtowie. Najważniejsze jednak jest to, czy widoczny jest rozwój, postęp – po mijającej kadencji,   i czy dzięki działaniom kolejnych samorządów, łatwiej żyje się członkom naszej Wspólnoty Samorządowej, wszystkim Mieszkańcom, kolejnym pokoleniom.

Henryk Szczypkowski

Każda kadencja to zawsze cienie i blaski, ale też każda kadencja to jeden  krok, a czasami wiele więcej kroków – do przodu. Dzisiaj, po 30 latach samorządzenia, zaangażowania tak wielu ludzi,  znajdziemy w naszej gminie piękną szkołę, wiele wyremontowanych ulic, pięknie odrestaurowany Rynek, wiele ścieżek rowerowych, nowy Gminny Ośrodek Kultury i Biblioteki, zalew, obiekty sportowe, plac zabaw dla dzieci, podświetlony 100 letni wiadukt, wiele odnowionych budynków, bardzo dużo nowych, jednorodzinnych domów, są telefony (w 1989 r. nikt o nich nie marzył!), jest wiele uporządkowanych skwerów, jest dostęp do Internetu, są oświetlone i naprawione ulice i chodniki, a także zrealizowano wiele  ważnych inwestycji –także  tych, których gołym okiem nie widać, ale są –  jak np. instalacja wodno – kanalizacja, dzięki której w każdym domu jest woda, a z powodu braku której w 1991 roku spaliła się piękna kamienica barokowa w Rynku. Mamy nadzieję, że jeszcze w tej kadencji uda się ją odzyskać i w niedługim czasie wyremontować. Mamy też nadzieję, że gmina wiejska, która stawia na turystykę, doczeka się modernizacji basenu,  i realizacji wielu planowanych inwestycji. Pamiętać należy, że gmina Lewin Kłodzki, choć należy do grona najmniejszych gmin w Polsce pod względem ilości mieszkańców, to jednak obszarowo jest bardzo rozległa (52 km²), i przynależy do niej 17 wsi – Dańczów, Darnków, Gołaczów, Jarków, Jawornica, Jeleniów, Jerzykowice Małe, Jerzykowice Wielkie, Kocioł, Krzyżanów, Kulin Kłodzki, Leśna, Lewin Kłodzki, Taszów, Witów, Zielone Ludowe, Zimne Wody. I choć rozległość gminy górskiej, stwarza trudne problemy do rozwiązania, to jednak w przyszłości, dzisiaj tę słabą stronę mamy szansę uczynić silną. Gmina Lewin Kłodzki zasługuje na dalszy rozwój, bo przecież cieszy się najstarszą metryką naszego regionu, i tę piękną historię wielu pokoleń musimy kontynuować.

Pozwolę sobie na osobistą dygresję… dzięki zamieszkaniu w małej Gminie Lewin Kłodzki, po przeprowadzce z Gdańska, wiele się nauczyłam, a szczególnie zrozumiałam na czym polega samorządność, i jak wiele zależy od tego, czy chcemy mieć osobisty wpływ na kształtowanie rzeczywistości, oraz jak ważne jest dostrzegać potrzeby i oczekiwania innych mieszkańców. To społeczne potrzeby zawsze są pozytywnym motorem działania ludzi, którzy pragną pozytywnych zmian. Nie żałuję poświęconego czasu, trudu, ani stresów, które na pewno nam towarzyszyły z powodu podejmowanych od 1989 r. działań, i później gdy borykaliśmy się z podstawowymi problemami dotyczącymi tworzenia gminy,  Urzędu Gminy, załatwiania podstawowych spraw i problemów mieszkańców, zaspakajania  ich potrzeb i oczekiwań. Nigdy też nie brakowało krytyki, bo wizjonerów jest zawsze więcej, niż realizatorów. Nasze marzenia w 1989 roku wydawały się wielu Mieszkańcom nierealne, i  nie do spełnienia, ale to oni właśnie wyznaczali nam poprzeczkę w przyjętej przez nas na siebie, misji.

Dzisiaj wiem na pewno, trzeba zawsze iść za marzeniami, i patrzeć z troską na miejsce, w którym żyjemy, starać się je poprawiać, i nieustannie ulepszać.

Jak widać to jest możliwe i realne! Poniżej kilka fotografii, wspomnień ludzi i osób, którzy w większym czy mniejszym stopniu przyczynili się do pozytywnych zmian w naszej pięknej gminie.

Honorowi Obywatele Gminy Lewin Kłodzki

Oprac. Barbara Drożyńska